Najnowsze Wpisy

no nareszcie ;) Komentarze (3)
19. grudnia 2007 15:12:00
linkologia.pl spis.pl

Jestem już i w końcu piszę coś nowego, ponad miesiąc mnie tu nie było! ;) Najpierw nie miałam komputera, potem internetu. Ale teraz to nadrobie.

Co się u mnie dzieje ostatnio.. Przede wszystkim jest straszny zapieprz w szkole. Ok, rozumiem, koniec półrocza się zbliża, a raczej nastąpi zaraz po świętach, ale dlaczego wszyscy dopiero teraz się obudzili? Nagle ocen nie mają, ani czasu żeby poprawić zaległe sprawdziany. W tym półroczu totalnie sobie olałam nauke no i widać skutki. Język francuski - podobno język miłości. Romantyczny itd.. Ale nie jak się jest zagrożonym. Skutecznie przez pewną "miłą" starszą panią (czyt. okropna, wredna, stara cipa, reszte dopowiedzcie sobie sami) znienawidziłam ten jakże piękny przedmiot. Do tego jeszcze moge dodać fizykę no i niezbyt ciekawie..

Może jakoś dam radę. Muszę się bardziej przyłożyć, a w drugim półroczu obiecuje poprawę :D

 

Z moim kolegą fotografem całkiem nieźle. Chociaż jest trochę.. hmm.. Nieśmiały? Tak, chyba to: Nieśmiały :P ale to jest nawet słodkie ;) I jakoś ostatnie dziwnie spięty, troche sztywny.. Ale znajomi mówią mi, że jest taki tylko w moim towarzystwie. W sumie trochę się boję, że z tego może wyniknąć coś poważnego, a raczej że on by tego chciał. Ja raczej nie potrzebuje teraz nikogo, a ostatnio jakoś bardziej zaangażowałam się rok temu i skończyło się to tak, że obiekt moich uczuć wrócił do swojej byłej. Więc teraz Jego traktuje tylko jako kolegę i tak mi dobrze ;) Chodzimy sobie razem na kurs tańca no i mam zaproszenie na studniówkę. Więc za trzy tygodnie się bawimy. Tylko jak narazie sukienki brak ;)

 

No a teraz jak już pewnie wszyscy zauważyli, zbliżają się święta. Z jednej strony się cieszę, lubie je. Ale moi rodzice mają imieniny (Adama i Ewy) no i wygląda to tak, że są dwa dni świąt, a potem trzy wieczory imprez. Znajomi mojego taty z pracy, znajomi mojej mamy, jacyś wspólni znajomi, rodzina, sąsiedzi.. A ja robie za pomoc domową. Przez te kilka dni przechodzi przez mój dom tyle ludzi, że potem mam ich już dość.

Ale to tylko taka jedna ciemna strona świąt. Kupiłam już prezent i mamie i tacie, jakoś nawet mi to szybko poszło tym razem. Grunt to mieć jakiś pomysł.

Dobra lece bo zaraz się spóźnie na tańce i mój partner zostanie sam ;) iiiii zaczynamy prosze państwa od tanga ;)

skorpionica : :

wymarzony (?) piątek Komentarze (3)
09. listopada 2007 23:22:00
linkologia.pl spis.pl

Na początku chciałam Wam podziękować za życzenia ;) Troche podnieśliście mnie na duchu. Ogólnie zaraz w poniedziałek mi się humor poprawił. Rozdawałam te pieprzone cukierki :P Ale nie było tak źle. Tyle razy i tyle różnych osób zaśpiewało mi "sto lat", że pod koniec dnia uwierzyłam że przeżyje do końca świata. Nawet Miły mi złożył życzenia i dał uroczyście trzy buziaki, chociaż praktycznie wcale się nie znamy. Swoją drogą to on całkiem przystojny jest :D

I najładniejsze (i najkrótsze) życzenia jakie dostałam od Dżentelmena (typ chłopaka który całuje dziewczyne w rękę przy powitaniu. Szkoda że ten zwyczaj już powoli wymiera ;) -

"Aby każdy Twój dzień, był NAJPIĘKNIEJSZYM dniem w Twoim życiu".

Postaram się :D

 

Z innych wydarzeń.. W środę odwiedził mnie mój Chłopczyk. Tak, kocham go, szkoda tylko że ma 6 lat, chodzi do zerówki i jest moim kuzynem ;) Grałam z nim całe popołudnie w wyścigi. Rozbiłam tyle razy auto, że z nieukrywaną wyższością mój mały Chłopczyk stwierdził, że on nie ma pojęcia jak ja zdam na prawo jazdy. Jakoś tak się złożyło, że w końcu został na noc. Przeczytałam mu bajkę i poczekałam aż zaśnie. Gdy po 23 wróciłam do pokoju, był tak rozwalony, że biedna nie miałam się gdzie podziać.

 

Ale spokojnie, ponieważ z pomocą  pośpieszył mi Fotograf. Niespodziewanie się odezwał, zapytał co u mnie, chwile pogadaliśmy.. I gdy się zorientował w sytuacji zaproponował mi miejsce obok siebie. Nic mu na to nie odpisałam, niech sobie nie wyobraża. W ogóle jakis taki miły się zrobił ostatnio i często pisze. W szkole, jak oglądałam zawody zdążył też zrobić mi pare zdjęć - norma.. Ahh faceci dziwni są, ja naprawdę nie wiem o co mu chodzi.

Mniejsza z tym, noc w końcu spędziłam w pokoju obok, a w następny dzień spóźniłam się do szkoły bo musiałam mojego Chłopca odprowadzić do grupy Motylków ;)

 

A dzisiaj.. byłam na tańcach, ajjj, brak kondycji. Wszystko mnie boli a jutro rano pewnie nie będę mogła wstać z łóżka. Ale lubie to uczucie :D Pasowałoby to rozćwiczyć bo najlepszy sposób na zakwasy to nowe zakwasy, chociaż to cholernie boli ;)

Rozmarzyłam się też strasznie, bo oglądałam z rodzicami wesele na którym byli miesiąc temu. Panna młoda miała taką śliczną sukienke, że nie mogłam wyjść z zachwytu ;) Fajnie by było pójść na jakieś weselicho, tak dawno byłam..

 

Teraz mały odpoczynek dla moich mięśni, więc lece do wanny i do łóżka (już bez żadnych chłopczyków, ani małych, ani tym bardziej  większych ;).

skorpionica : :

Urodziny... ? ? ? Komentarze (6)
04. listopada 2007 16:12:00
linkologia.pl spis.pl

Tak, 3 listopada się urodziłam.

Pomijając to, że nie dostałam żadnego prezentu, przecież to nie jest ważne i nie jestem już małą dziewczynką która czeka na nową lalkę, ten dzień był do dupy.

Przeszłam się po mieście, posprzątałam w pokoju, poodkurzałam cały dom. Zrobiłam sałatke, podalam obiad.. Pomogłam kuzynce napisać zadanie..

Tak, wiem, że dostałam kilka smsów z życzeniami zaraz po 12, potem przez cały dzień też kilka osób się znalazło,które pamietały.. Ale dlaczego pomimo tego, że były to życzenia naprawdę fajne i szczere.. dlaczego one mnie nie cieszyły bo zabrakło tych jednych..? Od tej jednej osoby..?

 

Spędziłam cały wieczór w domu. Miałam wyjść z Dziewczynkami na miasto, na piwko, potańczyć itd. Złożyło się tak, że żadna nie mogła. Trudno, przecież wiem, że to nie ich wina. Pomyślałam że pójdę sama, a co mi tam. Gdy już miałam wychodzić zaczął padać deszcz. Poprawka - LAŁ deszcz. Zrezygnowana usiadłam przed komputerem.

Tato kupił mi cukierki żebym rozdała jutro w szkole. Ha ha, niczym w podstawówce. Wezme, przecież sama tego nie zjem. Chociaż wcale nie mam ochoty. Jutro będzie pora na te wszystkie sztuczne "Wszystkiego najlepszego" i buziaki w policzek. Argh...

 

To wszystko brzmi jakbym była nienormalną, patologiczną dziewczyną, z początkami depresji jednobiegunowej. 

Przecież to nic takiego. Zwykłe urodziny. Za rok może być już tylko lepiej.

 

skorpionica : :

historia pewnej znajomości Komentarze (4)
26. października 2007 17:46:00
linkologia.pl spis.pl

Poznaliśmy się na wakacjach. To było gdzieś w sierpniu. Wycieczka szkolna, sześć dni i pięć długich nocy. Już pierwszego dnia zobaczyłam, że zwraca na mnie uwagę. Stał pod drzewem i robił mi zdjęcia, bezczelny no! Heh, fotograf. Mieliśmy jakiś dziwny układ - w dzień prawie udawaliśmy, że się nie znamy, każdy przebywał ze swoimi kumplami. Wieczorami.. było miło :D. Rozmawialiśmy sobie, czasem mały flircik.

Zaraz następnego dnia po powrocie mnie zaskoczył, zdobył mój numer komórki, potem codziennie gadaliśmy do 1 w nocy na gg. Mówił mi takie ładne komplementy, bajki na dobranoc. Pierwszego dnia szkoły skrytykował mój strój stwierdzając, że jest za mało szkolny. Chociaż myślę że podobała mu się ta krótka spódniczka ;)

Ale jakoś tak potem przestaliśmy rozmawiać. Poza tym zauważyłam że zaczęła mu się podobać Głupia. Argh.. Jak ja nie mogę tej dziewuchy! Nie dość że powoli kradnie mi moją najlepszą przyjaciółkę to jeszcze teraz.. Ale moja Przyjaciółka nie widzi że coś się psuje. I nie wie czemu obie z Głupią nawzajem się nie możemy znieść. A dla mnie to jest powoli początek końca..

I tego wszystkiego dowiedziałam się na półmetku. Ha ha, Przyjaciółka żaliła mi się, że biedna nie wie co ma robić gdy ja mówię coś do niej o Głupiej albo ona o mnie. Ale byłam wkurwiona!Poszłam tańczyć.

I wtedy zjawił się mój Fotograf. Najpierw zrobił mi pare zdjęć, a potem poprosił do tańca. Tańczyliśmy tak wtuleni w siebie, mrrrau :D Skończyła się jedna piosenka, druga, ósma.. Przetańczyliśmy pół nocy, pomimo tego że ja.. nie umiem tańczyć ;).  Chyba najlepiej nam wychodziły przytulanki. Ale tak słodko się na mnie patrzył, tak cholernie miło było. Po prostu się rozpływałam.

Zanim zasnęłam już w swoim pokoju jeszcze wysłał mi słodkiego smsa bo się o mnie martwił. I na tym w zasadzie się skończyło. Bo już na następny dzień w szkole, podeszła do mnie na przerwie Przyjaciółka i powiedziała żebym na niego uważała. Mówiła, że podszedł przed chwilą do Głupiej i powiedział „Mogłaś mi powiedzieć że z nim chodzisz, chyba mi się to należało, co ? ”

Ałaaa..A więc on był ze mną przez pół nocy tylko dlatego, że Głupia była zajęta kimś innym ?!

I dowiaduje się o czymś takim właśnie wtedy, gdy zaczęło być tak cholernie miło i chyba zaczęłam coś do niego mieć?

O nie, tak nie będzie. Nie będę ofiarą tej opowieści.

Tylko.. czemu mi tak zawróciłeś w głowie ?

 

skorpionica : :

Kawa, balkon, słońce Komentarze (1)
20. września 2007 15:16:00
linkologia.pl spis.pl

Czy łatwo jest naprawic raz zawiedzione zaufanie? Hm.. To była przyjaźń. Jest.. ? Nie sądziłam że powiesz. Nie jemu. Tak się nie robi. Nie wiem czy moge Ci znowu opowiadac, mówic o wszystkim. Będę się bała że to zrobisz drugi raz. Ale.. chyba nie będę potrafiła. Bo znamy się już tyle lat..Tyle wspomnień. Żal jest duży. Wiem, że mnie przeprosisz. Ja Ci wybaczę. Ale szybko nie zapomne tamtej sytuacji.

Jestem pamiętliwa (jedna z moich wad) ale nie umiem byc na Ciebie zła. Jutro porozmawiamy..

Kupiłam już sukienkę na półmetek. Czerwoną. Bo uwielbiam ten kolor, bo wszyscy idą w czarnych. Zwykła, prosta. Do tego czarne bolerko. Kupiłam też buty :D. Bo w wysokich nie wytrzymałabym godziny (kiedy ja się przyzwyczaje do szpilek?), więc kupiłam niższe. Tylko cholera w domu jak je ubrałam to.. stwierdzilam ze mi nie pasują do sukienki ! Ale juz za późno ;)

 Stoję w słonku, oparta o ścianę. Miło mnie grzeje. Wlewam w siebie kawę, to już druga. Gorąco rozlewa się po moim ciele. Słucham odgłosów. Przejeżdżających aut, kosiarki.. Zapominam o wszystkim, dobrze że nikt mnie tu nie zauważył.

Chciałabym byc jak ten dzień. Ciepła, słoneczna.. Dobra.

 

skorpionica : :

Atak myśli z wszystkich stron Komentarze (2)
18. września 2007 19:56:00
linkologia.pl spis.pl

Szłam. Było mi zimno. Było dobrze, tak do bólu. Obserwuje ludzi i dopowiadam do ich życia własne historie.

 

O, ten chłopak.

Biegnij, biegnij szybciej.

Może zdążysz. Kup jej różę. Zobaczysz, nie będzie się na ciebie gniewać.

 

Ta pani w tych foliowych reklamówkach niesie coś, z czego przyrządzi prostą, ale pyszną kolacje. Zjedzą razem, a potem on jej podziękuje pocałunkiem i będą się kochać przy świecach.

 

Wszystkie historie kończą się dobrze. Lubie tak. To takie proste..

 

Tylko ja jestem jestem przytłoczona i smutna. Tak bardzo..

Stoję nad przepaścią.

Proszę... ! Nie chce tam wpaść. Tak trudno jest się potem wydostać.

Pomóż mi..

skorpionica : :

Ja. Komentarze (1)
17. września 2007 17:42:00
linkologia.pl spis.pl

Niewłaściwa osoba.

Na niewłaściwym miejscu.

O niewłaściwym czasie.

Nie szkodzi.

To życie jest niewłaściwe.

JA jestem w nim niewłaściwa.

 

 

 

skorpionica : :

Kalendarz

pn wt sr cz pt so nd
262728293012
3456789
10111213141516
17181920212223
24252627282930
31123456

stru-pdziwiatr | moj-swiat-czyli-fell | rita12 | aschley-ollsen | romantyk | Mailing